sobota, 24 marca 2012

Smaki Prowansji


Rammstein śpiewa, że wszyscy żyjemy w Ameryce. My odnosimy jednak wrażenie, że żyjemy w Prowansji. Dni upływają nam na pielęgnowaniu winorośli, którą zasadziłyśmy w doniczkach na balkonie (jesienią oczekujemy obfitych zbiorów), przywieszamy na lodówce pocztówki z polami lawendy, pijemy Pastis. Do wszystkiego dodajemy zioła prowansalskie. Na dodatek u nas nie spotkasz halnego wiatru, jednak mistral czasem zdmuchnie osłu uszy! Jednak kwintesencją prowanalskości jest upieczenie lawendowych ciasteczek i błogie ich spożywanie przy dźwiękach liry.
 Ciasteczka lawendowe

225 g mąki,
100 g cukru,
100 g masła,
1 łyżka suszonych kwiatów lawendy,
1 żółtko,

Miękkie masło utrzeć z cukrem, dodać do mąki. Dodać żółtko i kwiaty lawendy, wyrobić ciasto. Zawinąć je w folię spożywczą i wstawić na 30 minut do lodówki. Po wyciągnięciu rozwałkować tak, żeby było grube na ok. 0,5 cm, wykrawać małe kółka. Piec w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 10-15 minut, tak, żeby były lekko rumiane przy brzegach.
Smacznego życzą J. i A.!

10 komentarzy:

  1. ciacha lawendowe! od razu z nimi skojarzył mi się tytuł postu, nie wiedziec czemu ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. a zakupiłam lawendę właśnie do wypróbowania tego typu ciasteczek, dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze miec w domu mala Prowansje - i dobrze miec pod reka kilka takich ciasteczek!

    OdpowiedzUsuń
  4. lawendowe ciasteczka są takie niebanalne w smaku, lubię je.

    OdpowiedzUsuń
  5. Karmel-itka - nam z kolei na myśl o tych ciastkach od razu nasunął się tytuł posta :)
    aga-aa - nie ma za co! Życzymy smacznego!
    Maggie - zaiste! Tyle czasem kilka to niestety za mało;)
    asieja - my też je lubimy, właśnie za ten intrygujący smak.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przepisu wnioskuję, że ciasteczka są kruchutkie:) Oj, wierzę że Wam smakowały:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy jeszcze cnie jadłam lawendowych ciasteczek. Te wyglądają na cudownie kruche.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale się rozmarzyłam :) też bym chciała takie zrobić - tylko gdzie można kupić lawendę spożywczą? bo wiem, że nie każda nadaje się do jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy lawendę z zielarskiego sklepu:)

      Usuń
  9. Skojarzenie- Rammstein i Prowansja- cudowne! Kocham "i to i to", a miłość do tego drugiego wyraża się m. in. właśnie tym, że do wszystkiego dodaję zioła prowansalskie z tamtejszych rejonów :) A te moje prawdziwe ziółka mają w sobie i... lawendę! Polecam dodać sobie szczyptę np. na kanapkę z serem białym :)

    OdpowiedzUsuń