Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nigella Lawson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nigella Lawson. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 grudnia 2011

Winter Wonderland



Zima, nawet jeśli jej nie ma, sprzyja refleksjom. Przesiadując w kuchni przy kubku herbaty i zajadając maliny od M., zastanawiamy się jakby to było, gdyby towarzyszyli nam nasi wyimaginowani przyjaciele. Na honorowym miejscu na pewno zostałby usadzony Harvey z serialu Suits, który zachwyca nas swoim nienagannym szykiem i charyzmą, gorące napoje serwowałby nam Sheldon Cooper*, na chwilę wpadłaby Carrie Bradshaw, z poślizgiem czasowym (bo ślizgała się po chodniku w swoich manolach) i przyniosłaby nam paczkę ciasteczek Oreo. Świąteczne piosenki śpiewałby Cookie Monster, ale narobiłby takiego bałaganu, że potem nawet Johnattan Ames** nie mógłby znaleźć swojego płaszcza.
Z myślą o nich przygotowałyśmy te oto babeczki, a teraz czekamy aż zadzwoni domofon...

*Bohater serialu Big Bang Theory
**Bohater serialu Bored to Death

Babeczki czekoladowe (wg Nigelli Lawson)
1,5 szkl. mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki stołowe dobrej jakości kakao
¾ szkl. cukru
0.5 szkl.posiekanej gorzkiej czekolady
1 szkl. mleka
⅓ szkl. oleju
1 jajko
0.5 szkl. posiekanych orzechów włoskich

Mokre i sypkie składniki wymieszałyśmy w osobnych naczyniach, a potem połączyłyśmy mieszając niedbale. My nałożyłyśmy ciasto do kokilek i piekłyśmy przez ponad 25 minut w 200 stopniach.
I tyle. 

Smacznego życzą J. i A.!

sobota, 9 lipca 2011

Kanikuła

Jest kilka powodów, dla których zamieszczamy dziś zdjęcia nie do końca idealne, bo zrobione... komórą(!):
Jest lato i są wakacje, więc przybyłam do domu. A tu - upał i skwar. Leżąc na tarasie nadrabiam zaległości w lekturach i doznaję eudajmonii. Tu również odwiedziły mnie moje kuleżanki. Przyjechały z Krakowa, który wydaje się teraz tylko odległym wspomnieniem... Zażywamy kąpieli w akwenach wodnych, szaleńczo się opalamy i cieszymy się wszystkim jak głupie. Aż tu nagle przyszła nam ochota na przygotowanie jakiegoś ciasta. Wybór padł na ciasto pomysłu Nigelli - szybkie w wykonaniu, pyszne i orzeźwiające. Idealne na upał.


Oto przepis:

W malakserze rozdrabniamy ciasteczka maślane (ok 200 g) z odrobiną masła. Kiedy będą miały konsystencję mokrego piasku, wkładamy je do formy na tartę. W misce mieszamy 500 g serka mascarpone z ok 1/4 słoiczka lemon curd (z Marcsa & Spencersa). Tę masę wykładamy też do formy. Ciasto schładzamy ponad godzinę w lodówce i dekorujemy owocami, np. malinami, jagodami i porzeczkami.

Niech żyje lato!

Smacznego życzy A! oraz Ania i Agata