Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chili. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chili. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 września 2011

Tex Mex

A propos wakacji:
Wciąż i nadal dla mnie trwają i chociaż obecnie nie są to standardowe wakacje pełne gorącego słońca, to jednak są gorące! Aby słowa te nie były puste i z palca wyssane, polecam na tęsknotę za błogim ciepłem miskę chili con carne, a z pewnością choć na chwilę sweter i grube skarpety pójdą w odstawkę. Oczywiście polecam głównie tym, u których na dobre zapanoszyła się jesień, żeby jeszcze pamiętali, co to znaczy - gorąco mi! (nieważne, że głównie w brzuchu...)

Chili con carne:


posiekana duża cebula,
czerwona papryka pokrojona w paski
1,5 łyżeczki kuminu,
0,5 łyżeczki chili, albo cała - jak kto woli
2 ząbki czosnku,
szczypta mielonej kolendry,
0,5 kg mielonej wołowiny,

400 g siekanych pomidorów z puszki,
puszka czerwonej fasoli,
3 placki tortilli pokrojone w trójkąty,
sól, pieprz do smaku,
olej,
woda.

Na rozgrzany w garnku olej wrzucamy cebulę, niechaj się zeszkli, a potem dodajmy do niej wyciśnięty czosnek, chili, kumin i kolend
rę. Po 2 minutach wrzucamy mięso. Kiedy przestanie być czerwone, dodajemy siekane pomidory, paprykę i dolewamy 1/3 szklanki wody. Zostawiamy na małym ogniu na 50 minut, ale czasem mieszamy. Po tym czasie dodajemy odcedzoną fasolę i zostawiamy na jeszcze jakieś 15 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. W piekarniku opiekamy nasmarowane oliwą trójkąty z tortilli i podajemy razem z chili w wielkiej misce! Wystarczy dla bardzo głodnych 3 osób, lub też dla mniej głodnych 4.
Smacznego życzy J.!