Uwielbiamy zupy kremy. Ja bardziej warzywne i nieco mniej gęste, K. zaś bardzo gęste i bardzo kremowe. Tym razem udało nam się dojść do konsensusu. Krem z cukinii stanął na wysokości zadania i oboje byliśmy zadowoleni. Pomysł na tę zupę zaczerpnęłam z książki, którą dostałam na urodziny, od wspominanej już na blogu Asi. Książka ta (jak i pozostałe dwie, które ostatnio dostałam z okazji niedawnych urodzin i imienin) na pewno zostanie jeszcze w najbliższym czasie wspomniana, dlatego teraz nie będę o niej bliżej mówić. W każdym razie przepis mocno zmodyfikowałam i zupę przygotowałam w następujący sposób:
do półtora litra bulionu warzywnego wkroiłam dwa dość duże ziemniaki i trzy cukinie nieobrane ze skórki. Gdy warzywa były miękkie dodałam soli, pieprzu i curry i wszystko przez chwilę miksowałam. Dodałam pół serka topionego i 100 ml śmietanki kremówki i ponownie zmiksowałam, tym razem aż do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji.
Gotową zupę przed podaniem posypałam uprażonym słonecznikiem i "udekorowałam" śmietankowymi kropkami.
Smacznego życzą M. i K.
Ja też uwielbiam zupy kremy, ostatnio robiłam ziemniaczany i wyszedł niesamowicie aksamitny krem, dlatego postanowiłam do wielu zup w tym cukiniowych dodawać chociaż jednego ziemniaka, żeby dodać trochę aksamitności.
OdpowiedzUsuńA cukiniowa zupa krem to była pierwsza zupa krem jaką robiłam, i lubię i ja i mój mąż. Zajadamy ze smakiem. Tylko serka topionego nie daję ani śmietanki. Za to górę ziół prowansalskich dodaję, bo lubię.
Pozdrawiam
Monika
no pyszna była ta zupa!!!
OdpowiedzUsuńzapachniało wiosną! niech topnieje już śnieg i warzywa niech wracają do kuchni ;)
OdpowiedzUsuńteż lubimy (ja i M ;) zupy krem
OdpowiedzUsuńdo wypróbowania...
pozdrawiam