Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagody. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 sierpnia 2013

Luizjana

Coś ostatnio napataczają mi się amerykańskie skojarzenia. Najpierw chlebek bananowy, potem placek morelowy i Bob Dylan w Kalifornii. Kiedy zaś przedwczoraj robiłam zdjęcia tych babeczek kolor powietrza i nasycenie kolorów przywodziły mi na myśl scenerie filmów o Luizjanie. Po kolejnej serii lepkich, gorących dni prażącego słońca zrobiło się zdecydowanie zimniej. Powietrze jest mokre i szare, ale dziwnym trafem kolory pozostają nasycone i intensywne. Siedziałam wieczorem na tarasie z winem, robiłam zdjęcia babeczkom, a w radiu leciał nowoorleański blues. Niby wszystko fajnie, ale w kolorze liści i nieba coś przypominało mi te wszystkie filmy o wampirach, które mieszkają w Luizjanie, bo jest tam ciemno i ponuro (True Blood, Wywiad z wampirem). Niezależnie od tego, jak bardzo mnie niepokoi kolor sierpniowych popołudni, pomyślałam, że będę kontynuować tę przypadkową serię. Kiedyś mieliśmy grać w naszą wersję Jaka to melodia? za jedną z kategorii obierając stany amerykańskie, teraz będę w tym temacie wymyślać dania. Zobaczymy, czy coś mi z tego wyjdzie, pomimo iż o Stanach wiem tyle co z seriali:)

Babeczki z borówkami:
50 g cukru
45 g masła
1 jajko
75 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 łyżki mleka
szklanka borówek  amerykańskich lub jagód
50 g białej czekolady (posiekanej)

Roztapiam masło i dokładnie ucieram z żółtkiem jajka i cukrem. Ubijam białko na sztywno, dodaję. Wlewam mleko. Dodaję mąkę z proszkiem i mieszam delikatnie. Dodaję borówki i posiekaną czekoladę. Przekładam do foremek. Piekę przez 35 minut w 180 stopniach. 
Smacznego życzy A.!

sobota, 14 lipca 2012

Idziemy na jagody!



Bezustannie usiłuję udowodnić sobie, że aktualnie trwają wakacje. Łatwo o tym zapomnieć podczas codziennego przeglądania ofert praktyk wakacyjnych, przeskakiwania kałuż wielkich jak Śniardwy i nieudolnych prób uchronienia nowego żakietu przed katastroficzną ulewą, podczas kiedy trzeba wstawać o 7 rano w celu odbycia stażu i podczas gdy wieczory poświęca się na martwienie się o temat pracy magisterskiej. W celu przypomnienia sobie i wszystkim  wokół mnie, którzy ciężko pracują zamiast się opalać, że jednak jest lato, pomyślałam, że warto upiec ciasto z jagodami. 



Przepis na ciasto z jagodami:
150 g cukru
150 g masła
150 g mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
chlust mleka
skórka z 1 cytryny
sok z połowy cytryny
3/4 szklanki jagód
kilka listków mięty.
Masło utrzeć z cukrem, dodać mąkę z proszkiem i mleko oraz sok z cytryny. Dodać posiekane listki mięty i skórkę z cytryny. Delikatnie wymieszać z jagodami. Piec w 180 stopniach przez pół godziny.

Polewa serkowa:
250 g serka typu Filadelfia
3 łyżki cukru pudru
25g masła
Masło roztopić, wymieszać z serkiem i dodać cukier. Utrzeć i rozsmarować na ostudzonym cieście. Pozostawić ciasto w chłodnym miejscu na przynajmniej pół godziny.
Smacznego życzy A.!




Przepis dodaję do akcji:


oraz