Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awokado. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awokado. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 sierpnia 2014

il faut du temps au temps!


Mamy z K. Koleżankę, która ma cukrzycę. Kiedy dowiedziała się o tym mając 5 lat, ze zgrozą zawołała do rodziców: Nutella to moje życie! Zawsze strasznie mnie to bawi, gdy wyobrażam ją sobie jako dziecko, dla którego życie właśnie straciło sens.
Moje przywiązanie do nutelli nie jest aż tak dramatyczne, ale życie bez słodyczy, to niewątpliwie wyzwanie. Dlatego dostałam niemal obsesji na punkcie zdrowych, naturalnie słodkich składników codziennej diety, bo przecież czasem trzeba. Stąd wziął się pomysł na krem czekoladowy z awokado, a stąd już tylko krok, do gęstej konsystencji nutelli.
Potrzebowałam jednego bardzo dojrzałego awokado, 2 czubatych łyżek prawdziwego kakao, 4 łyżek mleczka kokosowego, 5 wcześniej sparzonych daktyli oraz 2 nieparzonych. Jeśli dla kogoś smak byłby zbyt zbliżony do czekolady deserowej, można go dosładzać miodem, stewią, daktylami, bananem czy czymkolwiek, co lubicie i jest słodkie :)
Całość wrzuciłam do blendera, zmiksowałam na gładką masę, przy czym umorusałam się, tak bardzo, jak tylko potrafię.
Teraz zajadamy się tym, dość wytrawnym (ale tak pysznym, że z radości skakałam) specjałem i myślimy, jak można go modyfikować.
Macie jakieś pomysły?
Smacznego życzą
M. i K.



piątek, 3 sierpnia 2012

Niech przyśnią się wakacje, co wiecznie będą trwać.

Wakacje mijają z zawrotną prędkością. Już 1,5 miesiąca za mną, na szczęście jeszcze kolejne 2 przede mną. Może uda mi się w końcu zrealizować niewątpliwie ambitne, skwapliwie zapisywane w czasie sesji (czyli wtedy, gdy człowiek myśli, że te wakacje i tak nie nadejdą i może zaplanować nawet, że urośnie jeszcze 5 centymetrów i nauczy się japońskiego, bo i tak nie będzie miał ku temu okazji) plany. Póki co czekam niecierpliwie na Męskie Granie i wyjazd do Kopenhagi, które zbliżają się wielkimi krokami.
Oczekiwanie umilają nam wizyty przyjaciół i znajomych, koleżanek i kolegów, którym staramy się zazwyczaj zaoferować coś smacznego. Dzisiejszą sałatkę chciałam zrobić już w czasie pobytu A. i Ani na Nowych Horyzontach, ale niestety nie udało nam się znaleźć dojrzałego awokado.
Przepis odrobinę zmodyfikowałam, ale pomysł znalazłam w "Kuchni" z czerwca 2011.
Dwa awokado kroimy na ósemki, myjemy liście świeżego szpinaku, wędzony boczek kroimy i podsmażamy, na tej samej patelni prażymy potem słonecznik. Wszystkie składniki mieszamy i skrapiamy dressingiem z octu balsamicznego i oliwy z pierwszego tłoczenia z solą i pieprzem.
Podajemy ze świeżym pieczywem, najlepiej jeszcze ciepłym i posmarowanym ziołowym masłem.
Oczywiście najlepiej smakuje z lampką schłodzonego wina, szczególnie w tak gorące dni, jak wczorajszy.

Smacznego życzy M. i K., który zajadał z pasją :)